W środę, 21 czerwca klasa piąta pojechała na wycieczkę do Katowic, do dzielnicy Nikiszowiec. Tam na uczniów czekało nie lada wyzwanie – trzeba było znaleźć cztery beboki ukryte gdzieś pomiędzy zabytkowymi kamienicami. „Bajtle” (dzieci) na początku otrzymały instrukcje, a później przystąpiły do poszukiwań. Udało im się zlokalizować beboka Ernesta grającego w hokeja przed wejściem na lodowisko. Później pod makietą Nikiszowca przed kościołem św. Anny znaleźli beboka Wincynta. Na parapecie „Cafe Byfyj” usiadł z kolei bebok Michalino z filiżanką kawy, zaś obok okna przy „Atelier z akwarelami” wspinał się bebok Jorguś. Uczniowie okazali się nieustraszonymi pogromcami beboków, za co zostali nagrodzeni pamiątkowymi dyplomami.
To nie koniec ich spotkań z bebokami. W czwartek czekają ich „Bebokowe warsztaty”. Piątoklasiści będą tworzyć własne stwory z atrybutami charakterystycznymi dla każdego z nich.